Nauczanie w formie wyzwań.


Przychodzenie za zajęcia i ciągłe słuchanie na przemian z notowaniem stało się podstawową formą przekazywania wiedzy. Nie od zawsze tak właśnie było. Bardzo trudno jest wskazać powody dla których obecnie właśnie tak prowadzi się nauczanie, nietrudno jednak zauważyć krążących wokół tego efektów ubocznych. Dzisiaj nikt nie jest zaskoczony podczas konfrontacji z nastawieniem bazującym na idei nauczenia się czegoś na pamięć, jedynie na potrzeby najbliższego testu i tylko po to, aby jak najszybciej móc o tym zapomnieć. Zdobywanie wiedzy, tylko po to by jak najszybciej móc się jej pozbyć, jest przecież dokładnym przeciwieństwem rozwijania własnej osoby. Dlaczego walka z taką postawą nie jest numerem jeden problemów do rozwiązania?

Uczniowie najprawdopodobniej zagubili gdzieś po drodze kierunek nadany im na początku drogi przez system edukacji. Ale z jakiegoś powodu nikt się im nie dziwi. Być może nawet w pewnym sensie rozumiemy ich postawę. Ciężko jest bowiem podejść inaczej do wyzwania polegającego na ciągłym zapamiętywaniu poprawnych odpowiedzi potrzebnych do przepisania na kartce papieru w określonym terminie. Gdzieś po drodze porzucony został pierwotny cel edukacji, poznawanie nowych umiejętności i dążenie do ich doskonalenia.

Dlaczego nie wrócimy do początków edukacji, w których celem był przede wszystkim rozwój. Być może nie będzie to proste, ale z pewnością nie będzie to niemożliwe. Przestawienie głównego punktu zainteresowania lekcji, ze zdania egzaminu na poznaniu nowych umiejętności, z praktycznym ich zastosowaniem. Wyuczenie odpowiedniego charakteru będzie wymagało pracy i czasu, ale pozyskane przy tym poczucie własnej wartości oraz wagi produktywności w dalszym życiu z pewnością będzie tego warte.

Zacznijmy patrzeć na zajęcia, lekcje, wykłady, jako na okazję do przekazania nowej umiejętności, stale przypominając o celu w jakim się go uczymy, dostarczając przykładów pokazujących, że to ma sens, że ma jakąś wartość. Pomoże to w zaszczepieniu zainteresowania, niezbędnego do pracy nad sobą we własnym zakresie.