Deficyt praktycznej wiedzy.

Brak efektywnego procesu nauczania, bazującego na przekazywaniu praktycznej wiedzy, która sama w sobie inspiruje do dalszego jej poznawania to ślepa uliczka w naszym obecnie funkcjonującym systemie edukacji. Ciągłe powtarzanie o błędach edukacji i o jej coraz to gorszej efektywności może się wydawać pustym zapętlonym frazesem, ale nie naprawi to obecności problemów takich jak wypalenie zawodowe nauczycieli, albo zniechęcania uczniów do systematycznej nauki. Dochodzi nawet do sytuacji, w której kwestionuje się sens istnienia oraz istotności szkolnej edukacji.

Zbyt daleko odeszliśmy od praktycznego przekazywania kluczowych umiejętności. Zaczyna brakować prostych mechanik uczenia poprzez realne problemy i wyzwań polegających na ich rozwiązaniu. Brak tych czynników odbiera sens i znaczenie w postrzeganiu młodszego pokolenia. Nie trudno jest zrozumieć ich brak entuzjazmu i negatywne nastawienie.

Jeśli nadal chcemy postrzegać szkołę jako istotne miejsce samorozwoju i kształcenia osobowości, musimy na nowo odkryć prawdziwy sens edukacji. Potrzeba nam możliwości skupienia się na zaspokajaniu potrzeb psychicznych uczniów, aby utrzymać ich w kondycji optymalnej do efektywnego uczenia się. Dalej konieczne będzie znalezienie nowych metod, skutecznie rozwijających kluczowe kompetencje danej dziedziny nauczania. Zadanie to nie jest proste, jednak nie wykonanie żadnych kroków w tym kierunku jest zwyczajnie niepoprawną decyzją. Należy sobie uświadomić co dokładnie ma wpływ na postrzeganie szkoły z punktu widzenia jej najważniejszego elementu – uczniów. Dbanie przede wszystkim o ich rozwój intelektualny, fizyczny oraz emocjonalny powinien pozostać najwyższym priorytetem. Wtedy znacznie prościej utrzymać młodego człowieka na poprawnej ścieżce rozwoju własnych umiejętności. Skupmy się zatem na poprawie treści prowadzonych zajęć, aby były odpowiednio dostosowane do perspektywy młodych umysłów uczestniczących w nich zza szkolnej ławki.