Bariera strefy komfortu.

Jak to jest, że bardzo często jesteśmy świadomi problemów dotyczących nas i naszego otoczenia, mamy nawet pewne pomysły na rozwiązanie tychże problemów, ale w dalszym ciągu nic się nie zmienia. Wydaje się to nie logiczne, kiedy problem mimo znajomości jego rozwiązanie dalej istnieje i negatywnie wpływa na wszystko wokół. Powodem tego stanu rzeczy jest naturalny strach przed zmianą. Zarówno sukces jak i porażka niesie za sobą zmianę, a te z racji swojej formy potrafią być całkiem nieprzewidywalne. To sprawia, że boimy się podejmować prób wyjścia ze strefy komfortu, nie wiedząc co czeka na nas w dalszej kolejności, kiedy już ruszymy do przodu.

Choć problem ten wydaje się być bardzo organiczny i nakierowany na działanie jednostki, ma swoje odzwierciedlenie w przestrzeni całego systemu, w tym i systemu edukacji. Dawno wypracowane zasady, utrzymują się nawet do dzisiaj, ponieważ istnieje powszechny strach przed ich zmianą. Jeśli coś było od zawsze, zakorzeniło się u podstaw i chociaż może nie spełniać już swojej funkcji w wystarczającym stopniu, strach przed kwestionowaniem tego co było od zawsze skutecznie blokuje możliwość rozwoju. Aby to naprawić, wymagana jest odważna reforma, skierowana na pracę u podstaw. Szkolenie uczniów było potrzebne kiedyś, dzisiaj natomiast wiemy już, że ważniejsze jest ich edukowanie. Nie zażegnamy kryzysu związanego z wadami systemu edukacji unikając konfrontacji z tym co wydaje się oczywistym źródłem problemu. Potrzeba nam ludzi odważnych, którzy wykształcili sobie świadomość o tym jak wygląda ryzyko podjęcia zmian, by we właściwy sposób je wprowadzić. Bez dostosowania struktury edukacji do realiów w jakich żyje się obecnie, ryzykujemy znacznie więcej. Grozi nam zatracenie świadomości o wyższym celu jaki przewodzi istnieniu szkoły.

Samo oczekiwanie zmian nie przyniesie pożądanych rezultatów. Bez pracy nad poprawą na indywidualnym poziomie, nie ruszymy z miejsca, nie wyjdziemy ze strefy komfortu i nie wyruszymy w podróż, która może nie określa jasno tego co przyniesie, natomiast z pewnością jest lepsza niż trwanie w stagnacji.